
ATH na Końcu Świata...(2025)
Ostatnio koniec świata był zapowiadany wraz z rokiem 2000 (przez nieco wyrywnych informatyków) oraz w roku 2012 (tu swój udział mieli badacze zajmujący się hieroglifami Majów). My – czyli motocykliści z ATH, postanowiliśmy „zrobić” Koniec Świata 24 sierpnia 2025.
Pomysł na wycieczkę zrodził się spontanicznie kilka dni wcześniej. Samo miejsce zyskuje na popularności od mniej więcej roku 2012 – z czasem coraz większa rzesza motocyklistów obiera je sobie za cel. Sama miejscowość leży mniej więcej pomiędzy Łodzią i Wrocławiem, formalnie jest to część wsi Głuszyna-Podlas.
Może to brzmieć nieco dziwnie, ale główną atrakcją jest znak E-17a. Nie bądźmy jednak powierzchowni, miejsce z czasem zyskało bardziej dogodny dojazd drogą asfaltową (aczkolwiek kawałek po piasku też jest) i wybudowano wiatę, którą nazwano „Chatą na Końcu Świata”. Jest też miejsce na ognisko i podobno (bo nie sprawdzaliśmy) bieżąca woda.
Co więcej, miejsce „żyje”, ponieważ Grupa Motocyklowa Chopper Kraszewice zorganizowała tam 16 sierpnia I zlot motocyklowy.
Pojechaliśmy w sile sześciu braci. Do pokonania mieliśmy około 180 km w jedną stronę, ponieważ wybraliśmy nieco dłuższą trasę przez Krośniewice, Koło i Turek. Plusem tej trasy były prawie puste drogi krajowe, po których jazda w grupie to czysta przyjemność oraz urokliwe drogi niższych kategorii – mogliśmy się nacieszyć typowymi dla tej części Wielkopolski widokami (czyli głównie pola i o tej porze roku głównie rżyska).
Pogoda dopisała, było słonecznie, ale bez upału, chociaż dość mocno wiało. Miejsce jest bardzo popularne, zastaliśmy na miejscu cztery maszyny, w czasie naszej wizyty dojechało jeszcze pięć. A wracając widzieliśmy kolejnych motocyklistów. Pozdrawiamy poznanych na miejscu i dziękujemy za zrobienie nam grupowych zdjęć.
Oczywiście dołożyliśmy klubowe wlepki na znaku Koniec Świata.
Podsumowując, warto było się tam wybrać, ponieważ droga sama w sobie przyjemna a i miejsce niebanalne. Gdyby ktoś się skusił, to polecamy zabrać węgiel drzewny i trochę prowiantu, i zrobić na miejscu grilla.
Na zachętę do odwiedzenia miejsca zamieszczamy zdjęcia z wyjazdu.
przygotował : Sławomir Skierkiewicz